Czas o lekarstwach

Okres zimowy sprzyja infekcjom, a co za tym idzie jest to dobry moment na łatwe zdobycie zapasów wśród  leków, mam na myśli te leki które kupimy tylko na receptę a chodzi mi głównie o antybiotyk. W chwili zagrożenia zgodnie z ideą preppersa powinniśmy odciąć się od reszty społeczeństwa czyli  zaszyć się w swojej twierdzy bądź prowadzić tułaszczy z daleka od cywilizacji tryb życia. Wirusy bądź bakterie przenoszą się głownie  drogą kropelkową i tylko kontakt z zarażoną osobą może narazić cię na chorobę, dlatego wystarczy przestrzegać zasadę nie kontaktowanie się z innymi a w chwili zagrożenia będziesz bezpieczny a użycie leków nigdy nie będzie Ci potrzebne.  Jednak każdy prepper powinien mieć antybiotyk w zanadrzu, lek ten może się przydać w infekcji wywołanej zranieniem się o dowolny przedmiot np. kamień kawałek pręta czy zardzewiały gwóźdź. Bakterie na przedmiotach, które umyślnie bądź nieumyślnie nas ranią mogą stanowić poważne zagrożenie dla naszego zdrowia lub życia. W okolicznościach, w których nie mamy szans na opiekę medyczną musimy pomóc sobie sami, więc w przypadku trudno gojących się ran zalecamy rozważyć branie antybiotyku. Choroby typu grypa lub inne zapalenia dróg oddechowych, w przypadku braku kontaktu z innymi ludźmi w połączeniu z utrzymywaniem odpowiedniej higieny osobistej  nie powinny nam zagrażać.  
Ale jak zdobyć lek ? 
W dzisiejszych czasach przychodzą mi dwie okoliczności do głowy, jedna z nich jest bardzo prosta w przypadku gdy masz znajomego lekarza  :) , inna to udać się do przychodni pod pozorem choroby i od mało bystrego lekarza wyprosić receptę, albo gdy jesteś naprawdę chory i masz uczciwie przepisane leki to należy zrezygnować z ich brania jeśli czujesz, że poczujesz się lepiej nawet gdy zrezygnujesz z antybiotykoterapi. 

Ankieta Preppersa

Dzisiaj ruszamy z nową ankietą  przypominam wyniki ostatniej gdzie padło pytanie " czy posiadasz plecak ewakuacyjny" 18% TAK, 68 % JESZCZE NIE, 13 %  NIE jest mi potrzebny. Jak widać najwięcej naszych czytelników jest niezdecydowanych, ale to daje nadzieję że grono preppersów w Polsce ma szansę się poszerzać. Zapraszam do kolejnych rozważań i udział w nowej ankiecie. 

Anonim

Witam, piszę jako anonim i niestety tak musi pozostać od kilku lat zajmuje się oczywiście poza działaniami praktycznymi też o wiele większą masą psychologi jednak nie w dziedzinie preppers ... Chciał bym dorzucić kilka sugestii jeśli nie urazi to twórcy artykułu. Według mojej Teorii jak i wielu ekspertów z całego świata psychologia oraz dodatkowe zabiegi kosmetyczne.To aż 75% procent przetrwania w takiej chwili. Sprzęt dopełnia tą skalę do 100%.. Takie czynniki polepszają naszą siłę woli ! Zacznę więc : Buty jak najbardziej popieram w stu procentach ! Gaz pieprzowy można sobie jak najbardziej odpuścić no chyba że już jest to nie warto go wyrzucać NÓŻ moi koledzy to jest podstawa bojowa ! Dobry ostry nóż najlepiej nieco większy niż przeciętny. Gazy nie zawszę tak naprawdę zadziałają. Polecam zabranie co najmniej 3 noży ! Duży nóż bojowy którym będziemy się bronili ! mniejszy który posłuży nam jako narzędzie i ostatni schowany najlepiej w mało spodziewanym miejscu. Taki nóż w razie obezwładnienia i rozbrojenia nas da nam dodatkową szansę na obronienie się. Ważne jest by taki nóż był w miejscu mało oczywistym dla przeciętnego zjadacza chleba ! Absolutnie nie może to być ani na przedramionach ani nad kostkami to właśnie tam się go będą spodziewali napastnicy. Ale ma być też łatwo dostępny. Ktoś tu wspomniał o GPS i o kompasie po czym przytoczono tu biegunowość itd. Panowie i Piękne Panie ... Tak gdybać to my możemy do końca życia... Bo równie dobrze to mi się mogą i te noże nie przydać bo wszyscy wyginą a ja zostanę sam na świecie... Myślę że mapa terenu będzie dobrym źródłem, zawsze możemy też korzystać z atlasu drogowego. Nie musimy przecież przemieszać się drogą a jej dalszym poboczem. A skrzyżowania i znaki widziane z oddali są dobrym pomysłem na alternatywne punkty nawigacji większość z nas ma auta przecież... Dodatkowym czynnikiem tego działania jest to że Negatywni przetrwańcy będą szukali nas na głównej drodze lub na mniej uczęszczanym szlaku negatywem może być na tomiast potrzeba obchodzenia większego obiektu budowlanego. Odzież termiczna trochę bym polemizował, na tą sytuację opisaną jak najbardziej... i posiadanie jej też nie jest złe... ale może to doprowadzić że dla własnego komfortu stracimy czujność i ubierzemy ją a w miarę jak temperatura wzrośnie będziemy ją chcieli zdjąć lub się jej pozbyć... może to być idealna okazja w przypadku gdy będziemy śledzeni. Pamiętajmy o tym by nie lekceważyć nigdy swych potencjalnych przeciwników. Proszę się nie urazić ale czasami jak oglądam w akcji preppers-ów to widzę jednak grono zuchwałych ludzi którzy uważają się za jednostkę wybitną.. Tymczasem wielu ludzi może wykazać się sprytem w trudnym czasie... Maseczka ... może być... Polecam jednak maskę P.Gaz. filtry są zdejmowane więc nie ma najmniejszego problemu z oszczędzaniem go gdy nie jest potrzebny natomiast drugą zaletą jest to że ja pochodzę z małej miejscowości gdybym się tam ewakuował i nie daj bóg spotkał grupkę ludzi których znam ale tylko z widzenia i zachowywali by się wobec mnie agresywnie to w takiej masce mógł bym pozostać dla nich anonimowy PAMIĘTAJMY broniąc się możemy któregoś zranić lub nawet zabić jeżeli zmusimy ich do ucieczki mogą powiadomić większą grupkę o tym co uczyniliśmy i możemy potem być nie chętnie powitani a nawet hipotetycznie można przeprowadzić na nas jakieś ataki odwetowe... Znajomi nie muszą być znajomymi ale rodzina będzie rodziną...

Polacy ewakuowani z Donbasu

Polacy ewakuowani z Donbasu, porażką polskiego rządu oraz oraz dowodem na to, że wato zastanowić się nad ideą zostania preppersem. Już wiele razy rozpisywałem się na temat, że w chwili zagrożenia będziemy mogli liczyć tylko na siebie, ale tak współczesnego przykładu jak ewakuacja polaków z Ukrainy dawno nie było. Ta mała garstka polaków troszkę powyżej setki oczekuje miesiącami na pomoc ze strony Rządu Rzeczpospolitej Polskiej I jak się okazuje gówno z tego mają. Ta garstka osób jest dowodem nieudolności naszego kraju wobec zagrożenia. Przykro mi, ale więcej chyba się nie trzeba rozpisywać, w przypadku zagrożenia o większej skali gdzie należy pomóc milionom, jedyne co zrobi rząd, to wyjedzie do innego kraju rządzić na uchodźstwie wydając puste dekrety. To już było podczas II wojny, rząd nie był w stanie obronić swoich obywateli , po prostu pozostawił ich na pastwę losu. A ludzie musieli żyć dalej, i tylko Ci którzy myśleli dali radę w tych ciężkich czasach, wtedy jeszcze nikt nie wiedział o prepersach, jednak wierzę  że były takie osoby, i dały rade.

Polska Państwem Islamskim ?



Czy Polska jest przygotowana na odparcie islamskich terrorystów,  obserwując obecną scenę polityczną w naszym kraju odnoszę wrażenie, że nie. W dziedzinie obronności kraju wydajemy pieniądze na systemy , które możemy od razu nazwać kupą złomu. A prosta decyzja polityczna bez wydatków Państwa może zwiększyć poczucie bezpieczeństwa rodaków jak i faktycznie je zwiększyć. Europa jest zalewana cudzoziemcami z państw islamskich, nawet w moim mieście gdzie bezrobocie sięga dna, na ulicach spotykam czarnoskórych przybyszy. Pytam po co oni przyjechali do tej dziury ? chyba nie za pracą bo jej w moim mieście nie ma. Najlepiej płynąc z prądem, robić to co inni a jakoś tam będzie, tak rządzi PO, w myśl ich decyzji chyba będzie trzeba przejść na islam, polska państwem islamskim ? Przecież wiecie, że to jest niemożliwe czy polscy prepersi są jedyną grupą społeczną, która dostrzega problem. Dlaczego politycy nie inwestują w systemy jakie posiada choćby Izrael, ile rakiet wystrzelonych z terenu Palestyny trafiło w cel, ba w ogóle ile doleciało. To Polskim politykom  się jakiś statków podwodnych zachciało, jak już będziemy mieli te dwie sztuki to  się staniemy potęgą na morzu bałtyckim. Szanowni koledzy i koleżanki w tym kraju nikt nas nie obroni jak się sami nie obronimy. System prawny nie pozwala nam posiadać broni, islamiści mają to w dupie i przyjdą z kałachami i maczetami, a my Polacy z  procami.

Dostęp do broni a islamiści

Na YouTube można pooglądać pewnego znanego dziennikarza, który mówi jak jest. Ten  dziennikarz tochyba jedyny znany polak, który ma odwagę nazywać pewne sprawy po imieniu. W kontekście jego wypowiedzi głównie na temat islamistów zastanawiałem się nad faktycznym zagrożeniem ze strony tej religii i czy polski preppers powinien się spodziewać zagrożenia ze  strony islamu. Osobiście uważam, że tak. Głównie dlatego, że w naszym kraju mało kto się afiszuje swoją wiarą. O ile w krajach zachodu czy USA widok ortodoksyjnego islamisty nie jest niczym nowym w naszym kraju często nie wiemy jak sąsiad ma na imię a co dopiero w co on sobie wierzy czy nie planuje własnej wojny. Statystycznie pewnie szybciej zaatakuje cię islamista z maczetą niż spadnie meteor. Uważam, że polski preppers powinien poszerzyć swoje zainteresowania w kierunku samoobrony, umiejętności odparcia nagłego ataku, należy też zweryfikować czy w plecaku przetrwania powinny znajdować się przedmioty odpierające atak np. w przypadku gdy znajdziesz się w miejscu publicznym opanowanym przez terrorystów, kino centrum handlowe itd. I tu znowu powraca problem broni, czy w Polsce powinna być ona dostępna jak np w USA, czy to zagwarantuje nam poczucie bezpieczeństwa.

PUŁAPKI zamiar ewentualny a PRAWO !!!

Dzisiaj troszkę znowu o przepisach prawa w naszej ukochanej Polsce, wiem że wykładnie przepisów prawa z reguły nie są wciągające, ale dla osób poważnie traktujących temat preppersów artykuł ten powinien być lekturą obowiązkową. Konkretnie mam na myśli sytuację, w której dochodzimy do wniosku, że dla naszego bezpieczeństwa oraz dla bezpieczeństwa zgromadzonych przez nas zapasów zaczynamy stosować pułapki.
Obojętnie jak to nazwiemy pułapką, zasadzką, potrzaskiem z definicji jest to punkt lub miejsce wstrzymania pewnego procesu. Dla preppersa punkt ten będzie miał na celu odstraszyć a nawet w pewnych okolicznościach unicestwić potencjalnego napastnika, który w czynny sposób działając przeciw preppersowi będzie w bezpośredni sposób zagrażał jego dobrom (życiu, zdrowiu, zapasom żywności).

 Aby lepiej zrozumieć istotę problemu posłużę się przykładem. 

Preppers to mężczyzna, jego twierdza to domek jedno rodzinny, w którym mieszka od pokoleń. W chwili obecnej mieszka w żoną i dwojgiem małych dzieci, w domu jest jeszcze babcia matka preppersa, która ma problemy zdrowotne. Nasz przykładowy preppers wie, że w chwili zagrożenia ewakuacja z całą rodziną będzie bardzo trudna, wręcz niemożliwa. Dlatego przygotowuje się do przetrwania w miejscu swego zamieszkania, zgromadził już odpowiednie zapasy żywności, lekarstw itd. Teraz zaczyna myśleć o bezpieczeństwie zewnętrznym zdaje sobie sprawę, że w chwili zagrożenia będzie bardzo wielu złych ludzi, którzy będą plądrować wszystkie domy. Dlatego  zainstalował szereg pułapek na tych właśnie ludzi. Tylko on wie jak je ominąć i w razie potrzeby bezpiecznie opuścić teren posesji.



W chwili gdy dojdzie do najgorszego przepisy prawa przestaną nas obowiązywać i problem odpowiedzialności nie będzie naszym problem. Kłopoty zaczną się wtedy gdy w pułapkę złapie się ktoś w czasach nazwijmy to pokoju. Nawet gdy na naszą posesje wejdzie ktoś nie pożądany np. włamywacz z oczywistym zamiarem. W chwili gdy złapie się w naszą pułapkę możemy mieć problemy o czym stanowi polskie prawo. 

Istota zamiaru ewentualnego sprowadza się do tego, iż sprawca przewidując możliwość popełnienia czynu zabronionego, nie chce go popełnić, ale na popełnienie tego czynu się godzi. Zamiar, z jakim sprawca działał, należy do sfery okoliczności faktycznych, wymagających udowodnienia i wykazania w sposób wykluczający wszelkie wątpliwości. Odtworzenie zamiaru, jeśli oskarżony go nie ujawni, nie jest zabiegiem łatwym i dlatego też jego rekonstrukcja musi być wszechstronna i dogłębna



Zamiar ewentualny przypisał białostocki sąd okręgowy skazanym za zabójstwo 19-letniego białostoczanina, który zginął przed rokiem w porachunkach pseudokibiców. Jak wyjaśnił, sprawcy co prawda chcieli pobić chłopaka, ale użycie przez nich kijów i noży daje podstawy do przyjęcia, że przewidywali ewentualność jego śmierci.
Tak sąd wyjaśnił fakt skazania trzech młodych sprawców na kary od 11 do 15 lat więzienia za zabójstwo, a nie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym. "Zadając ciosy, swoją zgodą obejmowali śmierć zaatakowanego" - mówił przewodniczący składu sędziowskiego Janusz Sulima.
Zamiaru ewentualnego [zabójstwa] nie można się domyślać ani domniemywać, lecz musi on wynikać z konkretnych faktów ocenianych w powiązaniu z całokształtem okoliczności danej sprawy oraz z właściwościami osobistymi sprawcy i jego stosunkiem do pokrzywdzonego. Sam fakt przyznania się oskarżonego do stawianego mu zarzutu i rodzaj użytego narzędzia [nóż], nie są wystarczające do przyjęcia zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Dla ustalenia zamiaru zabójstwa nie wystarczy bowiem stwierdzenie związku przyczynowego miedzy działaniem skierowanym przeciwko zdrowiu innego człowieka, a skutkiem tego działania w postaci jego śmierci, lecz trzeba nadto wskazać przesłanki, na podstawie których można stwierdzić, że sprawca ujawnił, iż skutek w postaci śmierci objęty był chociażby jego zgodą lub z zachowania jego wynika, iż nastąpienie tego skutku było mu co najmniej obojętne.

Wnioski: 
Preppers stosując pułapki zna ich działanie i przewiduje skutki jakie niesie ze sobą dana pułapka. Jeżeli skutkiem działania pułapki jest śmierć człowieka, to w czasach pokoju można załapać się na zarzut zabójstwa. Wydaje się ,że najlepszym rozwiązaniem będzie stosowanie pułapek, które ograniczą wolność człowieka np. zamknięcie w pomieszczeniu bez klamek itp.