Poradnik Bezpieczeństwa

 


Z cyklu: „Państwo dba o Twoje bezpieczeństwo”, czyli wysypisko dobrych rad w naszych skrzynkach. ⚠️

Siemanko, Preppersi! 🛡️

Czy do Was też dotarł już ten epicki, oficjalny poradnik bezpieczeństwa, który rząd tak szczodrze dystrybuuje wśród obywateli? Jeśli jeszcze nie, to szykujcie się na solidną dawkę… no właśnie, czego? Wiedzy tajemnej czy urzędniczego humoru?

Przeanalizowaliśmy ten dokument z czysto prepperskiego punktu widzenia. I wiecie co? Jest i straszno, i śmieszno. Usiądźcie wygodnie, weźcie łyk wody z filtrowanego zapasu i zobaczcie nasz szybki bilans zysków i strat.

👍 DOBRE STRONY (Bo oddajmy królowi, co królewskie)

  • Efekt „Oświecenia”: Największy plus? Ludzie w ogóle zaczęli rozmawiać o kryzysach. Temat przestał być domeną „oszołomów z lasu w maskach gazowych”, a trafił pod strzechy. Świadomość społeczna +10 punktów.

  • Plecak ewakuacyjny (Bug-out bag) wchodzi na salony: Państwo oficjalnie przyznało, że warto mieć w domu spakowaną torbę i zapas wody na kilka dni. Dla nas to oczywistość od lat, ale miło, że urzędnicy w końcu dogonili rzeczywistość.

  • Prosty język: Trzeba przyznać, że nie jest to napisane ciężkim, prawniczym żargonem. Przeciętny Kowalski zrozumie instrukcję bez słownika polsko-urzędowego.

👎 SŁABE STRONY (Czyli ironia losu i teoria kontra praktyka)

  • „W razie braku prądu, włącz telewizor”: No dobra, może nie aż tak, ale porady typu „śledź komunikaty w mediach” w momencie, gdy padnie sieć komórkowa i energetyczna, mają w sobie ogromny ładunek optymizmu. O radiu na korbę lub baterie wspomniano tak mimochodem, jakby każdy miał je w szufladzie obok ładowarki do iPhone'a.

  • Planowanie na 3 dni, jakby kryzys miał grafik: Poradnik uczy, jak przetrwać pierwsze 72 godziny. Super. A co w czwarty dzień? Czy po 3 dniach państwo wjedzie na białym koniu i rozda każdemu ciepłą zupę? Tego rozdziału zabrakło.

  • Logistyka rodem z Simcity: Instrukcje dotyczące ewakuacji brzmią świetnie na papierze. W rzeczywistości warszawskie czy wrocławskie korki w piątek o 16:00 to mały pikuś przy tym, co stałoby się podczas realnej paniki. Poradnik zakłada chyba, że wszyscy będą grzecznie stać w kolejce na autostradzie.

  • Brak realizmu w zapasach: Sugerowane listy zapasów są tak minimalistyczne, że przeciętna polska rodzina po dwóch dniach takiej „diety” zaczęłaby walczyć ze sobą o ostatniego krakersa.

🧐 Podsumowując...

Czy ten poradnik to krok w dobrą stronę? Tak. Czy uratuje Wam życie, jeśli polegacie tylko na nim? Cóż... powodzenia.

To świetny "Starter Pack" dla kogoś, kto do tej pory myślał, że mleko bierze się z kartonu, prąd z gniazdka, a bezpieczeństwo jest gwarantowane ustawą. Dla nas to raczej przypomnienie, dlaczego od lat robimy swoje i dlaczego warto myśleć trzy kroki do przodu przed systemem.

A jakie są Wasze wrażenia? Przeglądaliście już? Co Was najbardziej rozbawiło, a co faktycznie uważacie za przydatne? Piszcie w komentarzach! 👇

#PolscyPreppersi #Prepping #Bezpieczeństwo #Poradnik #TeoriaKontraPraktyka #BądźGotów

Fałszywy Alarm na Prezydenta


Fałszywy Alarm 

Państwo z papieru, zobaczcie jak łatwo można zaangażować służby aby wejść tobie na chatę. Ostatnio po kraju przewinęło się kilka wiadomości na temat fałszywych powiadomień pod adresem dziennikarzy jednej z prawicowych telewizji. Oczywiście zaraz wykorzystano to do celów politycznych a minister MSWiA próbował usprawiedliwić działania podległych służb. Jako były policjant wielokrotnie musiałem się zmierzyć z powiadomieniami, które okazały się nieprawdziwe, ale w swej działalności policjanta zawsze kierowałem się zasadą, że lepiej jest sprawdzić i zrobić chociażby niezbędne minimum niż nie zrobić nic. Policja sprawdza nawet wydawało by się najgłupsze zgłoszenia, przykład: dzwoni obywatel i informuje że na jego podwórku wylądowało UFO. Jak się domyślacie, interwencje nie potwierdzały zgłoszenia, ale w kontekście ostatnich wydarzeń, latające drony lub publikacje pentagonu na temat UFO wydaje się, że prawdopodobieństwo wylądowania czegoś komuś na podwórku rośnie. Tak samo jest z tymi zgłoszeniami pod adresami prawicowców. Ale wejście siłowe do pustego mieszkania prezydenta państwa to nawet dla mnie jest nierozsądne ( zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń). Nie wyobrażam sobie, że dyżurny komisariatu obejmującego swym działaniem adres pana Prezydenta nie wie kto tam mieszka, i w ramach procedur bezpieczeństwa nie ma do dyspozycji kanałów łączności z ludźmi odpowiadającymi za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Jeśli tak nie jest, to państwo z papieru nabiera nowego znaczenia a Komendant Miejski w Gdańsku do wymiany i wyżej. A jeśli ktoś łudzi się, że sprawca tych fałszywych zgłoszeń zostanie wykryty, to się grubo myli. Minister już krótko chwalił się, że mają sprawcę, który po przetrzymaniu na dołku otrzymał status pokrzywdzonego. Najlepsze jest to, że takie fałszywe zawiadomienie jest wykroczeniem. Jeśli fałszywy alarm ma mniejszą skalę i nie zagraża wielu osobom ani mieniu w wielkich rozmiarach, czyn kwalifikuje się jako wykroczenie z art. 66 Kodeksu wykroczeń. Sraczka w takich sytuacjach powoduje, że kwalifikują to z pewnością jako art. 224a KK Zgodnie z tym przepisem, karze podlega osoba, która wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach (np. alarm bombowy w szkole, galerii handlowej czy na lotnisku).