Tomahaw - broń preppera cz. 3



Jeśli kiedykolwiek polski preppersie  szukałeś idealnego  narzędzia, które może posłużyć również jako broń, to jest nim  tomahawk. Jego pozornie pierwotny kształt daje nieskończoną liczbę zastosowań. Dlatego Tomahawk, powinien być na wyposażeniu plecaka ewakuacyjnego polskiego preppersa
Tomahawk z pewnością nie jest dla maminsynków, ale najpierw troszkę historii. Tomahawk -to  rodzaj siekierki bojowej z drobnym obuchem i długim drzewcem. Najczęściej był obosieczny, czasami jedna strona ostrzona w szpic. Używany przez Indian północnoamerykańskich jako broń obuchowo-siecznalub broń miotana. Pierwotnie miał kamienny toporek, później, po przybyciu Europejczyków, stosowano żelazo. Słowo zapożyczone od Indian używających języka algonkin weszło do języka angielskiego w XVII w.Czasami używano tomahawków krótkich, z jednym szpicem. Służyły one do rzucania.
Taktyczny Tomahawk może być bardzo brutalną bronią, skutków użycia takiej broni przez preppersa chyba nie trzeba opisywać, ale najlepsze jest w tej małej siekierce to, że może służyć jako broń sieczna, jak i  również zastąpić włócznię. Oczywiście rzucać można również nożem,  jednak waga Tomahawka sprawia, że jego użycie jest skuteczniejsze. Potencjalny napastnik zastanowi się dwu krotnie czy warto ryzykować życiem zdrowiem, gdy preppers stanie w obronie z takim narzędziem.  Nawet w rekach drobnej kobiety Tomahawk sprawia, że lepiej zejść takiej osobie z drogi.



Tomahawk sprawdzi się również podczas ewakuacji, wybicie szyby lub sforsowanie drzwi pojazdu już nigdy nie będzie takie proste w forsowaniu przeszkód chyba tylko lepszy był by łom, dzięki Tomahawk preppers może skutecznie unieszkodliwić pojazd, przebijając oponę lub zbiornik paliwa.  Tomahawk już znalazł się na mojej krótkiej liście potrzebnych narzędzi. Jego zastosowanie może być tak pozorne jak otwarcie kapsla z piwa, jeśli masz jakiś pomysł na zastosowanie Tomahawk opisz to w komentarzu poniżej.  

facebook


https://www.facebook.com/profile.php?id=100010346113563

Bądź z nami na bieżąco i dołącz do grona znajomy na nowym profilu FaceBook, dla tych którzy wolą odwiedzać nasz portal nic się nie zmieni, to my zmieniamy się dla was i chcemy być bliżej was. Tworząc społeczność, wspierajmy się i wymieniajmy doświadczeniami. Prosimy o kulturę chamstwa i spamów tak jak dotychczas nie toleruje. 

STOP ISLAM

Krucjata w dzisiejszych czasach nabiera nowego znaczenia, jeszcze parę lat temu kościół przepraszał za błędy tamtych czasów, kiedy to siłą walką i przelaną krwią również polskich rycerzy ( bo słowa preppers jeszcze wtedy nie wymyślono ) obronił Europę przed barbarzyńcami. Choć  porządek jaki w tamtych czasach wprowadził kościół do dziś nie wszystkim odpowiada to przyzwyczailiśmy się do niego i nawet ateiści wolą te rozwiązania zamiast szariatu. Poprawność polityczna elit rządzących chyba już nigdy nie przywróci założeń czasów krucjaty. To co dzisiaj obserwujemy może być początkiem końca, wielu czytelników tego bloga uważa, zagrożeniem jest człowiek, a ja dzisiaj dodaje człowiek i islam. Na nasze państwo nie możemy liczyć, wypowiedzi elit rządzących ostatnich godzin tylko potwierdzają moje obawy opisane poście POLSKA PAŃSTWEM ISLAMSKIM . 
Zapraszam do dyskusji i odważnych komentarzy, drodzy preppersi, oraz o udział w nowej ankiecie. 

SEX preppersa

Czy preppers powinien uprawiać SEX ?
Moja odpowiedź może być tylko jedna - TAK uprawiajmy seks.

Większość umiejętności zdobywamy na przykładzie doświadczenia tzn. jak nam ktoś nie pokarze przykładowej czynności, to prawdopodobnie sami się jej nie nauczymy to zachowanie możemy nazwać szeroko pojętym nauczaniem albo wychowaniem. Jednak są takie zachowania człowieka z którymi się rodzimy, dobrym przykładem jest umiejętność ssania piersi matki lub prokreacja tak samo jest z lękiem przed ciemnością albo reakcją na czerwony kolor w przyrodzie. Wszystkie wymienione przed chwilą rzeczy znamy i nikt ich nam nie musiał pokazać wcześniej aby wiedzieć jak np uprawiać sex. Te naturalne zachowania, z którymi się rodzimy nazywamy popędami lub pamięcią komórkową, zauważoną i opisywaną przez wielu wybitnych uczonych naszego świata. Uprawianie miłości jest najsilniejszym instynktem człowieka i żadne czynniki zewnętrzne nie są  wstanie tego zmienić. Dooms Day czy dzień zagłady również nie mają wpływu na nasze zachowania (popędy). Po kilku dniach przebywania w naszych ukryciach zaczniemy na pewno uprawiać sex. Jednak uprawianie seksu w chwili zagrożenia przez preppersa  może nieść ze sobą wiele konsekwencji. Seks = ciąża, ciąża = dziecko. W czasach gdy będziesz walczyć o życie i najbliższych dodatkowe obciążenie w postaci ciężarnej kobiety a w następstwie niemowlaka może przekreślić twoje szanse na przeżycie. Więc czy na pewno powinniśmy uprawiać sex ?  
Tak ponieważ zaspokojenie popędu płciowego zrównoważy naszą psychikę i wprowadzi w dobre samopoczucie, jeśli jesteś np. mężczyzną możesz łatwo sprawdzić jak zmieni się negatywnie twój nastrój bez uprawiania seksu. Łatwo w warunkach domowych wykonać, krótki test polegający na miesięcznym celibacie od jakichkolwiek uciech cielesnych w tym również masturbacji. Im dłuższy okres przerwy tym częściej myślisz o seksie, taka sytuacja może wyjść z pod kontroli i doprowadzić do nieludzkich zachowań, których np. były świadkami nasze babki podczas II wojny światowej. W chwili zagrożenia powstające bandy plądrowników i złodziei czystej wody oraz jedzenia będą sprawiać dodatkowe kłopoty w poszukiwaniu zaspokojenia seksualnego. I tak z jednej strony powinniśmy zbierać zapasy, ale również zadbać o bezpieczeństwo naszych kobiet. 
Ponad to związek mężczyzny i kobiety jest szansą na odbudowę zdziesiątkowanej po zagładzie populacji, ale tylko w bezpiecznych dla kobiety i dziecka warunkach. Dlatego preppersie powinieneś nie tylko pomyśleć o antykoncepcji, jak i również wzbogacić się o wiedzę jak przyjąć poród. 


Bezpieczne miejsce na świecie.

ziemia z kosmosu
Otrzymuje od was wiele wiadomości z zapytaniem gdzie się ukryć w chwili zagrożenia. Długo się zastanawiałem nad odpowiedzią na to pytanie. W myśl idei preppersów należało by odpowiedzieć, że we własnej twierdzy. Jednak Polski Preppers koncentruje się głownie nad zbieraniem zapasów, budowa własnych bunkrów bądź adaptacja już istniejących, to jeszcze w Polsce bardzo rzadkie zjawisko. Mając ograniczony budżet, również wolał bym wydać oszczędności na zgromadzenie zapasów niż umrzeć z głodu w pancernym bunkrze. Ale wracając do  tytułu dzisiejszego posta, uważam że po części można odpowiedzieć na to pytanie. W przypadku katastrofy naturalnej nie mogę wskazać bezpiecznego miejsca, wachlarz możliwych zagrożeń jest tak szeroki, że dnia byt mi nie starczyło aby kreślić różne scenariusze. Łatwiej będzie wskazać bezpieczne miejsce w przypadku zagrożeń wywołanych działalnością człowieka (np: wojna, pandemia, rynek, upadek cywilizacji).  Kończąc dzisiejszy wywód posłużę się poniższą mapą, która obrazuje widok ziemi z kosmosu nocą. Źródłem światła są ludzie, ciemne miejsca to brak osad ludzkich, w chwili zagrożenia najbezpieczniej będzie z daleka od ludzi a więc w najciemniejszych miejscach. Jak widać bezpiecznych miejsc jest sporo, ale czy jesteś gotów przetrwać wraz z najbliższymi w bezpiecznym miejscu. Czy jesteś gotowy na przetrwanie ? 
Zapraszam do komentarzy - Polski Preppers. 


Poznaj samego siebie

Zawirowania polityczne, głównie te ze wschodu powodują, że zainteresowanie jak zostać preppersem rośnie, wojna była i będzie dobrym pomysłem na biznes,  dlatego nawet z pośród Polskich preppersów  możemy napotkać czarne owce, które pod przykrywką szkoleń gwarantują Ci przetrwanie a przy okazji buchną Ci parę stówek z portfela. Tłumacząc dalej - niepokój powinien ogarnąć każdego Polaka, każdy zdrowo myślący człowiek powinien obawiać się pomysłów Putina, i chcąc nie chcąc zacząć myśleć o bezpieczeństwie sowim i swojej rodziny. Drogi czytelniku, uwierz mi, komercjalne szkolenie to wykonywanie dziwnych zadań z poczuciem bezpieczeństwa w tle. Możesz sobie sam zafundować szkolenie i to za free..........

A jak to zrobić ? 



Weź plecak i namiot i spędź samotnie weekend w lesie, zabierz ze sobą tylko wodę i przeżyj 48 godz. to nic cię nie kosztuje, jest za darmo, a pozwoli Ci sprawdzić jak daleką masz jeszcze drogę do bycia prawdziwym preppersem. Jak wiatr, odgłosy zwierząt i inne odgłosy natury potrafią spędzić sen z powiek, to właśnie pozwoli uświadomić jak daleko niektórym do stawienia czoła prawdziwym zagrożeniem. 

Czas o lekarstwach

Okres zimowy sprzyja infekcjom, a co za tym idzie jest to dobry moment na łatwe zdobycie zapasów wśród  leków, mam na myśli te leki które kupimy tylko na receptę a chodzi mi głównie o antybiotyk. W chwili zagrożenia zgodnie z ideą preppersa powinniśmy odciąć się od reszty społeczeństwa czyli  zaszyć się w swojej twierdzy bądź prowadzić tułaszczy z daleka od cywilizacji tryb życia. Wirusy bądź bakterie przenoszą się głownie  drogą kropelkową i tylko kontakt z zarażoną osobą może narazić cię na chorobę, dlatego wystarczy przestrzegać zasadę nie kontaktowanie się z innymi a w chwili zagrożenia będziesz bezpieczny a użycie leków nigdy nie będzie Ci potrzebne.  Jednak każdy prepper powinien mieć antybiotyk w zanadrzu, lek ten może się przydać w infekcji wywołanej zranieniem się o dowolny przedmiot np. kamień kawałek pręta czy zardzewiały gwóźdź. Bakterie na przedmiotach, które umyślnie bądź nieumyślnie nas ranią mogą stanowić poważne zagrożenie dla naszego zdrowia lub życia. W okolicznościach, w których nie mamy szans na opiekę medyczną musimy pomóc sobie sami, więc w przypadku trudno gojących się ran zalecamy rozważyć branie antybiotyku. Choroby typu grypa lub inne zapalenia dróg oddechowych, w przypadku braku kontaktu z innymi ludźmi w połączeniu z utrzymywaniem odpowiedniej higieny osobistej  nie powinny nam zagrażać.  
Ale jak zdobyć lek ? 
W dzisiejszych czasach przychodzą mi dwie okoliczności do głowy, jedna z nich jest bardzo prosta w przypadku gdy masz znajomego lekarza  :) , inna to udać się do przychodni pod pozorem choroby i od mało bystrego lekarza wyprosić receptę, albo gdy jesteś naprawdę chory i masz uczciwie przepisane leki to należy zrezygnować z ich brania jeśli czujesz, że poczujesz się lepiej nawet gdy zrezygnujesz z antybiotykoterapi.