SEX preppersa

Czy preppers powinien uprawiać SEX ?
Moja odpowiedź może być tylko jedna - TAK uprawiajmy seks.

Większość umiejętności zdobywamy na przykładzie doświadczenia tzn. jak nam ktoś nie pokarze przykładowej czynności, to prawdopodobnie sami się jej nie nauczymy to zachowanie możemy nazwać szeroko pojętym nauczaniem albo wychowaniem. Jednak są takie zachowania człowieka z którymi się rodzimy, dobrym przykładem jest umiejętność ssania piersi matki lub prokreacja tak samo jest z lękiem przed ciemnością albo reakcją na czerwony kolor w przyrodzie. Wszystkie wymienione przed chwilą rzeczy znamy i nikt ich nam nie musiał pokazać wcześniej aby wiedzieć jak np uprawiać sex. Te naturalne zachowania, z którymi się rodzimy nazywamy popędami lub pamięcią komórkową, zauważoną i opisywaną przez wielu wybitnych uczonych naszego świata. Uprawianie miłości jest najsilniejszym instynktem człowieka i żadne czynniki zewnętrzne nie są  wstanie tego zmienić. Dooms Day czy dzień zagłady również nie mają wpływu na nasze zachowania (popędy). Po kilku dniach przebywania w naszych ukryciach zaczniemy na pewno uprawiać sex. Jednak uprawianie seksu w chwili zagrożenia przez preppersa  może nieść ze sobą wiele konsekwencji. Seks = ciąża, ciąża = dziecko. W czasach gdy będziesz walczyć o życie i najbliższych dodatkowe obciążenie w postaci ciężarnej kobiety a w następstwie niemowlaka może przekreślić twoje szanse na przeżycie. Więc czy na pewno powinniśmy uprawiać sex ?  
Tak ponieważ zaspokojenie popędu płciowego zrównoważy naszą psychikę i wprowadzi w dobre samopoczucie, jeśli jesteś np. mężczyzną możesz łatwo sprawdzić jak zmieni się negatywnie twój nastrój bez uprawiania seksu. Łatwo w warunkach domowych wykonać, krótki test polegający na miesięcznym celibacie od jakichkolwiek uciech cielesnych w tym również masturbacji. Im dłuższy okres przerwy tym częściej myślisz o seksie, taka sytuacja może wyjść z pod kontroli i doprowadzić do nieludzkich zachowań, których np. były świadkami nasze babki podczas II wojny światowej. W chwili zagrożenia powstające bandy plądrowników i złodziei czystej wody oraz jedzenia będą sprawiać dodatkowe kłopoty w poszukiwaniu zaspokojenia seksualnego. I tak z jednej strony powinniśmy zbierać zapasy, ale również zadbać o bezpieczeństwo naszych kobiet. 
Ponad to związek mężczyzny i kobiety jest szansą na odbudowę zdziesiątkowanej po zagładzie populacji, ale tylko w bezpiecznych dla kobiety i dziecka warunkach. Dlatego preppersie powinieneś nie tylko pomyśleć o antykoncepcji, jak i również wzbogacić się o wiedzę jak przyjąć poród. 


Bezpieczne miejsce na świecie.

ziemia z kosmosu
Otrzymuje od was wiele wiadomości z zapytaniem gdzie się ukryć w chwili zagrożenia. Długo się zastanawiałem nad odpowiedzią na to pytanie. W myśl idei preppersów należało by odpowiedzieć, że we własnej twierdzy. Jednak Polski Preppers koncentruje się głownie nad zbieraniem zapasów, budowa własnych bunkrów bądź adaptacja już istniejących, to jeszcze w Polsce bardzo rzadkie zjawisko. Mając ograniczony budżet, również wolał bym wydać oszczędności na zgromadzenie zapasów niż umrzeć z głodu w pancernym bunkrze. Ale wracając do  tytułu dzisiejszego posta, uważam że po części można odpowiedzieć na to pytanie. W przypadku katastrofy naturalnej nie mogę wskazać bezpiecznego miejsca, wachlarz możliwych zagrożeń jest tak szeroki, że dnia byt mi nie starczyło aby kreślić różne scenariusze. Łatwiej będzie wskazać bezpieczne miejsce w przypadku zagrożeń wywołanych działalnością człowieka (np: wojna, pandemia, rynek, upadek cywilizacji).  Kończąc dzisiejszy wywód posłużę się poniższą mapą, która obrazuje widok ziemi z kosmosu nocą. Źródłem światła są ludzie, ciemne miejsca to brak osad ludzkich, w chwili zagrożenia najbezpieczniej będzie z daleka od ludzi a więc w najciemniejszych miejscach. Jak widać bezpiecznych miejsc jest sporo, ale czy jesteś gotów przetrwać wraz z najbliższymi w bezpiecznym miejscu. Czy jesteś gotowy na przetrwanie ? 
Zapraszam do komentarzy - Polski Preppers. 


Poznaj samego siebie

Zawirowania polityczne, głównie te ze wschodu powodują, że zainteresowanie jak zostać preppersem rośnie, wojna była i będzie dobrym pomysłem na biznes,  dlatego nawet z pośród Polskich preppersów  możemy napotkać czarne owce, które pod przykrywką szkoleń gwarantują Ci przetrwanie a przy okazji buchną Ci parę stówek z portfela. Tłumacząc dalej - niepokój powinien ogarnąć każdego Polaka, każdy zdrowo myślący człowiek powinien obawiać się pomysłów Putina, i chcąc nie chcąc zacząć myśleć o bezpieczeństwie sowim i swojej rodziny. Drogi czytelniku, uwierz mi, komercjalne szkolenie to wykonywanie dziwnych zadań z poczuciem bezpieczeństwa w tle. Możesz sobie sam zafundować szkolenie i to za free..........

A jak to zrobić ? 



Weź plecak i namiot i spędź samotnie weekend w lesie, zabierz ze sobą tylko wodę i przeżyj 48 godz. to nic cię nie kosztuje, jest za darmo, a pozwoli Ci sprawdzić jak daleką masz jeszcze drogę do bycia prawdziwym preppersem. Jak wiatr, odgłosy zwierząt i inne odgłosy natury potrafią spędzić sen z powiek, to właśnie pozwoli uświadomić jak daleko niektórym do stawienia czoła prawdziwym zagrożeniem. 

Czas o lekarstwach

Okres zimowy sprzyja infekcjom, a co za tym idzie jest to dobry moment na łatwe zdobycie zapasów wśród  leków, mam na myśli te leki które kupimy tylko na receptę a chodzi mi głównie o antybiotyk. W chwili zagrożenia zgodnie z ideą preppersa powinniśmy odciąć się od reszty społeczeństwa czyli  zaszyć się w swojej twierdzy bądź prowadzić tułaszczy z daleka od cywilizacji tryb życia. Wirusy bądź bakterie przenoszą się głownie  drogą kropelkową i tylko kontakt z zarażoną osobą może narazić cię na chorobę, dlatego wystarczy przestrzegać zasadę nie kontaktowanie się z innymi a w chwili zagrożenia będziesz bezpieczny a użycie leków nigdy nie będzie Ci potrzebne.  Jednak każdy prepper powinien mieć antybiotyk w zanadrzu, lek ten może się przydać w infekcji wywołanej zranieniem się o dowolny przedmiot np. kamień kawałek pręta czy zardzewiały gwóźdź. Bakterie na przedmiotach, które umyślnie bądź nieumyślnie nas ranią mogą stanowić poważne zagrożenie dla naszego zdrowia lub życia. W okolicznościach, w których nie mamy szans na opiekę medyczną musimy pomóc sobie sami, więc w przypadku trudno gojących się ran zalecamy rozważyć branie antybiotyku. Choroby typu grypa lub inne zapalenia dróg oddechowych, w przypadku braku kontaktu z innymi ludźmi w połączeniu z utrzymywaniem odpowiedniej higieny osobistej  nie powinny nam zagrażać.  
Ale jak zdobyć lek ? 
W dzisiejszych czasach przychodzą mi dwie okoliczności do głowy, jedna z nich jest bardzo prosta w przypadku gdy masz znajomego lekarza  :) , inna to udać się do przychodni pod pozorem choroby i od mało bystrego lekarza wyprosić receptę, albo gdy jesteś naprawdę chory i masz uczciwie przepisane leki to należy zrezygnować z ich brania jeśli czujesz, że poczujesz się lepiej nawet gdy zrezygnujesz z antybiotykoterapi. 

Ankieta Preppersa

Dzisiaj ruszamy z nową ankietą  przypominam wyniki ostatniej gdzie padło pytanie " czy posiadasz plecak ewakuacyjny" 18% TAK, 68 % JESZCZE NIE, 13 %  NIE jest mi potrzebny. Jak widać najwięcej naszych czytelników jest niezdecydowanych, ale to daje nadzieję że grono preppersów w Polsce ma szansę się poszerzać. Zapraszam do kolejnych rozważań i udział w nowej ankiecie. 

Anonim

Witam, piszę jako anonim i niestety tak musi pozostać od kilku lat zajmuje się oczywiście poza działaniami praktycznymi też o wiele większą masą psychologi jednak nie w dziedzinie preppers ... Chciał bym dorzucić kilka sugestii jeśli nie urazi to twórcy artykułu. Według mojej Teorii jak i wielu ekspertów z całego świata psychologia oraz dodatkowe zabiegi kosmetyczne.To aż 75% procent przetrwania w takiej chwili. Sprzęt dopełnia tą skalę do 100%.. Takie czynniki polepszają naszą siłę woli ! Zacznę więc : Buty jak najbardziej popieram w stu procentach ! Gaz pieprzowy można sobie jak najbardziej odpuścić no chyba że już jest to nie warto go wyrzucać NÓŻ moi koledzy to jest podstawa bojowa ! Dobry ostry nóż najlepiej nieco większy niż przeciętny. Gazy nie zawszę tak naprawdę zadziałają. Polecam zabranie co najmniej 3 noży ! Duży nóż bojowy którym będziemy się bronili ! mniejszy który posłuży nam jako narzędzie i ostatni schowany najlepiej w mało spodziewanym miejscu. Taki nóż w razie obezwładnienia i rozbrojenia nas da nam dodatkową szansę na obronienie się. Ważne jest by taki nóż był w miejscu mało oczywistym dla przeciętnego zjadacza chleba ! Absolutnie nie może to być ani na przedramionach ani nad kostkami to właśnie tam się go będą spodziewali napastnicy. Ale ma być też łatwo dostępny. Ktoś tu wspomniał o GPS i o kompasie po czym przytoczono tu biegunowość itd. Panowie i Piękne Panie ... Tak gdybać to my możemy do końca życia... Bo równie dobrze to mi się mogą i te noże nie przydać bo wszyscy wyginą a ja zostanę sam na świecie... Myślę że mapa terenu będzie dobrym źródłem, zawsze możemy też korzystać z atlasu drogowego. Nie musimy przecież przemieszać się drogą a jej dalszym poboczem. A skrzyżowania i znaki widziane z oddali są dobrym pomysłem na alternatywne punkty nawigacji większość z nas ma auta przecież... Dodatkowym czynnikiem tego działania jest to że Negatywni przetrwańcy będą szukali nas na głównej drodze lub na mniej uczęszczanym szlaku negatywem może być na tomiast potrzeba obchodzenia większego obiektu budowlanego. Odzież termiczna trochę bym polemizował, na tą sytuację opisaną jak najbardziej... i posiadanie jej też nie jest złe... ale może to doprowadzić że dla własnego komfortu stracimy czujność i ubierzemy ją a w miarę jak temperatura wzrośnie będziemy ją chcieli zdjąć lub się jej pozbyć... może to być idealna okazja w przypadku gdy będziemy śledzeni. Pamiętajmy o tym by nie lekceważyć nigdy swych potencjalnych przeciwników. Proszę się nie urazić ale czasami jak oglądam w akcji preppers-ów to widzę jednak grono zuchwałych ludzi którzy uważają się za jednostkę wybitną.. Tymczasem wielu ludzi może wykazać się sprytem w trudnym czasie... Maseczka ... może być... Polecam jednak maskę P.Gaz. filtry są zdejmowane więc nie ma najmniejszego problemu z oszczędzaniem go gdy nie jest potrzebny natomiast drugą zaletą jest to że ja pochodzę z małej miejscowości gdybym się tam ewakuował i nie daj bóg spotkał grupkę ludzi których znam ale tylko z widzenia i zachowywali by się wobec mnie agresywnie to w takiej masce mógł bym pozostać dla nich anonimowy PAMIĘTAJMY broniąc się możemy któregoś zranić lub nawet zabić jeżeli zmusimy ich do ucieczki mogą powiadomić większą grupkę o tym co uczyniliśmy i możemy potem być nie chętnie powitani a nawet hipotetycznie można przeprowadzić na nas jakieś ataki odwetowe... Znajomi nie muszą być znajomymi ale rodzina będzie rodziną...

Polacy ewakuowani z Donbasu

Polacy ewakuowani z Donbasu, porażką polskiego rządu oraz oraz dowodem na to, że wato zastanowić się nad ideą zostania preppersem. Już wiele razy rozpisywałem się na temat, że w chwili zagrożenia będziemy mogli liczyć tylko na siebie, ale tak współczesnego przykładu jak ewakuacja polaków z Ukrainy dawno nie było. Ta mała garstka polaków troszkę powyżej setki oczekuje miesiącami na pomoc ze strony Rządu Rzeczpospolitej Polskiej I jak się okazuje gówno z tego mają. Ta garstka osób jest dowodem nieudolności naszego kraju wobec zagrożenia. Przykro mi, ale więcej chyba się nie trzeba rozpisywać, w przypadku zagrożenia o większej skali gdzie należy pomóc milionom, jedyne co zrobi rząd, to wyjedzie do innego kraju rządzić na uchodźstwie wydając puste dekrety. To już było podczas II wojny, rząd nie był w stanie obronić swoich obywateli , po prostu pozostawił ich na pastwę losu. A ludzie musieli żyć dalej, i tylko Ci którzy myśleli dali radę w tych ciężkich czasach, wtedy jeszcze nikt nie wiedział o prepersach, jednak wierzę  że były takie osoby, i dały rade.